aśle codzienności, koty, foty i obłości

Temat: Olejniczak: Kompromis ws. aborcji z lat 90. his...
Czy ty wiesz o kim mówisz? Ty nie masz pojęcia kim jest Bóg. Bóg jest miłością.
To on sprawia że zmieniają się pory roku. Że istniejemy, ze mamy co jeść, pić.
Że możemy żyć i tym życiem ciszyć się. Mamy kolegów, przyjaciół, rodzinę,
marzenia- to wszystko dał nam Bóg.Czy to robi morderca? Czy morderca chce
wiecznego szczęcia każdego człowieka w niebie? Czy to morderca przynosi milość w
świecie? CZy to morderca jedna ludzi, przynosi pokój?
Zło od Boga nie pochodzi...
Piszcie: markos1218@op.pl
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,902,77401003,77401003,Olejniczak_Kompromis_ws_aborcji_z_lat_90_his_.html



Temat: Nurtują mnie te kłamstwa na temat stereotypów
Gość portalu: Sobiepanna napisał(a):

> Feministki nie głoszą podobnych stereotypów.
> To patriarchalne spoleczeństwo narzuca kobiecie określone role społeczne i
> wzorce zachowań:
> Primo - żona i matka,wierna i oddana rodzinie strażniczka domowego ogniska.
> Secondo - zakonnica(oddana religii).
> Tertio - ,,kobieta upadła''.
> A co ma zrobić kobieta,która nie jest ani żoną i
> matką,ani ,,świętą'',ani ,,upadłą''?

No i tu się mylisz. Nie ma podziału na żony, zakonnice i "te gorsze". Może
pomyliły Ci się stereotypy naszego polskiego społeczeństwa z tym, co głosi
Kościół. Osobiście znam kilka niezamężnych kobiet, które żyją normalnie i nikt
ich nie traktuje, jak coś gorszego
>
> To feminizm daje kobiecie prawo wyboru.
> Chce wychowywać dzieci? -proszę bardzo,przecież jest wolnym człowiekiem.
> Nie chce mieć dzieci? - a czy każdy człowiek musi się rozmnażać?
> Chce służyć Bogu? - każdy ma prawo żyć w zgodzie z własnymi przekonaniami.
> Chce poświęcić się nauce lub polityce? - czemu nie?

Ja jestem katoliczką, a też mam to prawo wyboru. Wcale nie jest powiedziane, że
każda kobieta musi wyjśc za mąż i mieć gromadkę dzieci.
Okazuje się, że feministki przypisują sobie zasługi, które... wcale zasługami
nie są.
W Kościele jest i miejsce dla samotnych i dla rozwiedzionych (o ile nie mają
drugiego parnera).



Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,212,14656259,14656259,Nurtuja_mnie_te_klamstwa_na_temat_stereotypow.html


Temat: Stare panny w jakim wieku to do Was dotarło ?
iwonp napisała:

> Mam pytanie do dziewczyn ktore nie sa mezatkami nie maja dzieci bo
> tak im sie w zyciu poukladalo. w jakim wieku doszlo do Was ze
> niestety juz nie bedziecie miec normalnej rodziny, dzieci a jak
sie
> nawet z kims zwiazecie to bedzie to juz zwiazek bezdzietny
> Czy to do czlowieka dociera ze juz nie bedzie "normalnie" ze cos
> stracilam itd
> Czy bylo to w wieku 30 , 35 czy 40 lat ?


z tym wiekiem to kpisz prawda?? :-D



Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,16,86432853,86432853,Stare_panny_w_jakim_wieku_to_do_Was_dotarlo_.html


Temat: jak o tym powiedziec rodzicom?
miesiac to malo,nie trzeba faceta od razu rodzinie przedstawiac. Z czasem
przekonasz sie czy warto. Jesli uznasz ze tak nie przejmuj sie zdaniem rodziny,
to ty bedziesz z tym czlowiekiem i to od ciebie zalezy czy bedziesz w zyciu
szczesliwa.
Moi rodzice tez poczatkowo nie akceptowali mojego zwiazku (ja mialam skonczone
18 lat) ale w koncu sie przekonali i dzis mojego faceta bardzo lubia, spedzamy
wspolnie swieta i jest naprawde dobrze:)
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,16,40711986,40711986,jak_o_tym_powiedziec_rodzicom_.html


Temat: Wasze pomysly
I dlatego nic nie robisz? A moze sie myle i pomoglas juz wielu osobom?
Slyszalam juz wiele podobnych opinii np. "przeciez wszystkim pani nie pomoze"
albo " co chce pani swiat naprawic" Tak chce krok za krokiem, czlowiek za
czlowiekiem. Nie bedzie ich tysiace ale coz z tego. Odmienic na lepsze zycie
chociaz jednego czlowieka jest wielkim darem przede wszystkim dla mnie ale
rowniez dla tej osoby i jej rodziny. Nie ograniczam sie do pomocy dzieciom choc
musze przyznac, ze maja one szczegolne miejsce w moim sercu, wiec moze RI dla
rownowagi zajmiesz sie pomoca dla doroslych. Rzuce ci pierwsze wyzwanie:
Agnieszka- cukowna, skromna i cicha dwudziestolatka z zdeformowana twarza.
Potrzeba 8 tys. Euro zeby jej swiat zmienil sie na lepsze. Ludzie nie beda
wytykac ja palcami, moze nawet zostanie obsluzona w sklepie. Tak niewiele
potrzeba zeby mogla zyc normalnie, wiec jak RI podejmujesz wyzwanie czy
bedziesz tracic czas na pisanie bzdetow na forum?
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,11918,60639477,60639477,Wasze_pomysly.html


Temat: Ja tez potrzebuje cos od zycia.
Princess,

Rozumiem, ze przyklad jaki podalas z jedynakiem, ktory 'nie chcial slyszec o
nowym braciszku' mial byc argumentem przeciwko posiadaniu rodzenstwa, ale dla
mnie to wlasnie piekny argument na to, ze temu jedynakowi wlasnie bardzo ten
braciszek/siostrzyczka byl potrzebny; po to zeby zmienic jego postawe pt.
rodzice sa tylko dla mnie, wylacznie mna maja sie zajmowac, nikt inny nam nie
jest potrzebny w rodzinie. Oczywiscie od rodzicow wymagana jest wielka madrosc
rodzicielska, jak taka sytuacja pokierowac, zeby rodzenstwo sie pokochalo.

Skazujac swoje dziecko na jedynactwo pozbawiacie je calej sfery doswiadczen i
emocji, ktore przygotowuja malego czlowieka do zachowan czlowieka doroslego.
Zycie dziecka w rodzinie wielodzietnej jest pelniejsze, bogatsze, ciekawsze.

Moze tak zapytam - czy ktoras z Was zaluje ze ma rodzenstwo, czy wolala by byc
jedynaczka? Watpie.

A na odwrotne pytanie zadane jedynakom, tym mlodszym i tym juz calkiem
doroslym, wielu z nich odpowiada, ze chcieliby miec brata lub siostre.

Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,29377,33094966,33094966,Ja_tez_potrzebuje_cos_od_zycia_.html


Temat: kto ma tak, jak ja?
to nie twój ojciec jest egoista, ale ty nia jestes

masz wizje jak powinna wygladac rodzina, jak powinien zachowywac sie człowiek dobiegajacy szescdziesiatki i jestes - jak piszesz - mocno zadziwiona, kiedy wyglada to inaczej

twoi rodzice rozwiedli sie jak byłas na studiach, a wczesniej pewnie czekali na ten moment az bedziesz bardziej dorosła, aby jak najmniej cie zranic

mieli całe zycie meczyc sie z soba, po to abys teraz mogła pokazac swoim dzieciom sielanke rodzinna?

sorry, ale jestes hipoktyka i egoistka

zajmij sie lepiej swoja rodzina i swoimi sprawami, a nie układaj innym zycia, nawet jezeli ci inni to twoi rodzice

Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,18111,21372545,21372545,kto_ma_tak_jak_ja_.html


Temat: Życie singla - badanie CBOS
rzeczywiście ciekawe wyniki sondażu.
48 proc. – obawa przed tym, że małżeństwo będzie nieudane -> to chyba obawa
każdego człowieka ale bycie w wolnym związku to już nie jest 'singlowanie',
rozumiem, że w sondażu nie brano pod uwagę tzw. konkubinatu.

53 proc. – wybór wolności i życia bez zobowiązań -> a to jest moim zdaniem
żenujące. czy rodzina to zniewolenie?
a brak obowiązków został podniesiony do rangi cnoty. rzeczywiście niezły wybór -
bycie wiecznym dzieckiem.

Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,12359,97909950,97909950,Zycie_singla_badanie_CBOS.html


Temat: Dzisiaj w nocy nastąpił naważniejszy dzień w moim
I właśnie się zmieniłem i zmieniam ,zaczełem od samodyscypliny i
pomocy żonie,skończę na pomocy całej mojej rodzinie to co w życiu
złego wyżądziłem naprawie.Mam już własne plany którę chce
zrealizować i będe realizował.Myślę że należy mi się od życia
właśnie teraz pięć minut.Wiecie co płacze to piszać tak do szpiku
kości to zrozumiałem.Niech bóg mi pomoże bo sam sobie mogę rady nie
dać.Chce być lepszym człowiekiem to już się stało,nie są to moje
puste słowa.Ale potrzebuję teraz właśnie najwięcej otuchy i wiary
wemnie.Łzy mi normalnie płyną z oczu jak małemu chłopcowi.To nie
jest stan choroby tylko stan skruchy.
Czuję się świetnie.
Licze też na was.Chyba wszystko napisałem co miałem już do
powiedzenia.Myślę że dam radę pokonać schizofrennię!

Pozdrowienia dla was żebyście też starali się ją pokonać!
Ja już powiedziałem dość!
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,33197,86820029,86820029,Dzisiaj_w_nocy_nastapil_nawazniejszy_dzien_w_moim.html


Temat: do posiadaczy wiecej niz jednego kota:)
U mnie na 40 metrach egzystują 3 koty i rodzina 2+1. Nie ma problemu - mają
swoje zakamarki i ulubione legowiska, jest długi przedpokój, sprzyjający
gonitwom. Nie wyobrażam sobie jak przez 7 lat mogłam żyć tylko z jednym kotem;
teraz widzę jaki był samotny.

Nasze koty nie podróżują. Weekendowo mogą zostać same, a w czasie naszych
wakacji mieszka z nimi mój brat - bez kłopotu akceptują nowego człowieka i
nawet nie obrażają się na nas gdy wrócimy.

Niedługo przeprowadzimy się do wieeelkiego mieszkania i już się boję. W planach
mojej córki dodatkowo: pies, żółw, rybki, myszoskoczki, królik i ciężarna
kotka.

Bierz drugiego. Pozdrawiam
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,10264,23318043,23318043,do_posiadaczy_wiecej_niz_jednego_kota_.html


Temat: Jak mozna miec dobre zdanie o lekarzach w Polsce!!
> No, chyba, że te 6 godzin potrzebuje rodzina, aby np. sprowadzić notariusza

Tam gdzie notariusz jest potrzebny, czyli jezeli istnieją jakieś zasoby
finansowe to mądrzy ludzie zalatwiają to za zycia a nie w dniu smierci.
Po drugie czlowiek konajacy i potrzebujacy reanimacji jak i po reanimacji nie
jest w stanie rozmawiać z kim kolwiek a co dopiero z notariuszem, to chyba jest
logiczne.
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,305,50703306,50703306,Jak_mozna_miec_dobre_zdanie_o_lekarzach_w_Polsce_.html


Temat: Wieczorowy tata
wiesz ludzie z wieksza iloscia dzieci czesto sie smieja z przemeczonych
rodzicow jedynakow. zapominaja jednak, ze pierwsze dziecko mamy po raz pierwszy
co oznacza, ze nie mamy zadnego doswiadczenia, wiekszosc czynnosci wykonujemy p
dluzej i jestesmy tak zmeczeni jak przy dwojce albo i trojce.
nie podoba mi sie rowniez podejscie do sprawy typu ja nie mazgaj tylko hero, bo
to bzdura. pierwsze miesiace zycia dziecka sa meczace dla obojga rodzicow, nie
tylko z powodu dodatkowych obowiazkow ale przede wszystkim z braku snu oraz
deorganizacji zycia rodzinnego. musi minac jakis czas zanim rodzina wypracuje
sobie rytm zycia pozwalajacy na odpoczynek i troche zabawy.
dlatego dobrze, ze pojawiaja sie takie artykuly uswiadamiajace tatom, ze
zmeczenie jest normalne a nieradzenie sobie ze wszystkim w nowej sytuacji to
nie zaden objaw slabosci tylko cos co dotyczy wszystkich rodzicow.
poza tym nadal w naszej kulturze mezczyzn nie przygotowuje sie do ojcostwa a
wrecz przeciwnie cale zycie wbija sie im do glowy zeby zostawili "babskie"
zabawy laka czy czynnosci domowe a gdy zostaja ojcami wszyscy nagle oczekuja,
ze niewiadomo skad beda umieli jedna reka zmieniac pieluchy, druga myc gary a w
zebach kwiatki dla wymagajcej zony. tata tez czlowiek, ma prawo byc zmeczony i
czuc sie sfrustrowany i to jest ok.
dla mnie bohater to nie ten co to tak magicznie sobie ze wszystkim radzi, tylko
ten co STARA sie sobie poradzic i nie udaje przed calym swiatem, ze nie ma
zadnych trudnosci.
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,568,23261104,23261104,Wieczorowy_tata.html


Temat: ameryka raj
On 14 Cze, 01:07, "Mithos" <f@adres.plwrote:


Dycha wrote:
| Reasumujac jesli jeden kibel na dwie rodziny to nie tragedia to
| oznacza to ze nigdy tu nie byles I nie wiesz jak mozna normalnie
| zyc .. nie mowie oczywiscie o duzych aglomeracjach typu NYC bo tam
| jeden kibel na 2 rodziny (raczej 5 roommatow) to nie tragedia ..ale
| NYnie jest normalne miejsce bo dlaczego lousy 1BR z karakanami ma
| kosztowac $2000 za miech ? dlatego ze sie nazywa NYC?, bo tak sie duzo
| tam dzieje?, bo taki zajebisty klimat? (...ze nie wiesz kiedy ktos
| znow cos wysadzi)...bylem kilka razy I wieksza syfiarnia chyba tylko w
| Detroit jest ...

Zapraszam na stara warszawska Prage. Tam dopiero jest syf, a w nocy lepiej nie
wychodzic bez broni na ulice :) Tyle, ze tam mieszka wszelka patologia,
dresiarstwo, etatowi bezrobotni (zule, co im sie pracowac nie chce). I to oni
maja jeden kibel na kilka rodzin. Normalny, pracujacy czlowiek ma swoj wlasny
"tron" :)

--
Mithos


praga jest mi znana a nawet nie obca ...
jest kilka miejsc gdzie nie ma sie co pokazywac .. stalowa, mala, tyly
wileniaka,
jesli nie chcesz dostac w mazak to po prostu tam nie chodzisz ..na
pradze ostatnio
bylo duzo inwestycji, wileniak zrobili, jakies pasaze handlowe,
stadion pojdzie
sie jebac niedlugo i bedzie piknie...co do Detroit ..tam mozna dostac
nie tylko w mazak
ale stracic zycie niemal wszedzie, jest bogatsza dzielnica Gross Point
ale by tam dojechac
musisz sie przebic przez ghetto szczegolnie gdy pracujesz w centrum.
Kwadraty sa robione
regularnie, gdziebys nie pojechal wizja jakby z madmax, pelno
czarnuchow, spalone domy,
nawet w centrum masz kilka budynkow gdzie straszy...polacy ktorzy
zerwali juz wiecej dachow
od innych kupili sobie klitki za 100K 'na milach' i szpanuja "U
Kazika" przed tymi ktorzy ciagle
mieszkaja gdzies na Carpenter czy Throwbridge (polskie ghetto).
Detroit to miasto umierajace i
problem jest strukturalny dotyczacy calej aglomeracji. Warszawska
Praga to rodzaj dogorywajacego
folkoru miejskiego gdzie po prostu sie nie chodzi jak nie chcesz afer
krecic bo posiedzisz 24 na Cyryla i tyle..
kolega widze z rodzaju erotomanow gawedziarzy.. Prage widzial przez
okienko pospiesznego
512 a ameryke tylko na pocztowkach od siostry z Greenpoint ?


Źródło: topranking.pl/1188/ameryka,raj.php