aśle codzienności, koty, foty i obłości

Temat: proszę o ID - pocisku??
" />Naciecia w pocisku W8 wymuszaja ( przynajmniej w teorii) rotacyjny obrot pocisku podczas lotu, niestety najczeciej użebrowanie nie przetrzymuje przejscia przez czok lufy ( idealem byloby strzelanie z luf cylindrycznych, ale takich konstrukcji obcnie praktycznie sie nie spotyka w dubeltowkach) i caly pomysl zdaje sie wowczas psu na bude.
Źródło: poszukiwanieskarbow.com/Forum/viewtopic.php?t=62001



Temat: Breneką do sarny.
moja dubeltówka to Simsonka z 1956r. więc czoki ma stałe ale to mi wystarcza
co do kuli czy 20 czy 12 to drobna różnica jest to przeważnie kawał ołowiu o znikomej możliwości zgrzybkowania więc "dziura" jest do przyjęcia a poza tym znikomy krwiak w porownaniu z sztucerem więc mniejsze straty jak bierzesz na użytek własny
z tych jeleni które z mojej zabawki udusiłem a były to przewaznie łanie,cielaki no i... kilka innych ale to niezbyt zgodne z przepisami (no niestety nożem to bym ich nie dostał ) rzaden nie składal reklamacji
teraz konkrety co do dochodzenia to raz przez własną głupotę musialem trochę pochodzić i uruchomic swoje pieski a reszta przypadkow to albo w miejscu albo 20-40 metrów ucieczki kulka 20 kilka gram robi swoje mimo że energia nie za duża ALE odległość strzału zawsze w granicach 40m
a tak z ciekawostek to kupę słoni w Afryce strzelano też z breneki co prawda były to "troszkę "większe kalibry niż nasze -typu 6,4 itp. ale zawsze breneki
Źródło: knieja.pl/forum/viewtopic.php?t=693


Temat: Breneką do sarny.

moja dubeltówka to Simsonka z 1956r. więc czoki ma stałe ale to mi wystarcza

Breneką strzelasz tylko z lufy o mniejszym czoku czy z obu?
A jeśli z obu to jak wyniki z tej drugiej?




Ad. Rob, nie wolno strzelać jedynie do samców zwierzyny płowej. łanie można

To w takim razie do kozłów też nie wolno? Nic o tym nie wiem, ale jeśli tak jest to trochę to nielogiczne.
Źródło: knieja.pl/forum/viewtopic.php?t=693


Temat: breneka
Mam dubeltówkę Merkla 16. Strzelałem brenekami z obu luf. Garłacz się nie zrobił. Śrutem dalej strzela z bardzo dobrym skupieniem i pokryciem. Z celności brenek też jestem zadowolony. Ważne jest żeby to była breneka lub kula W8 - pociski pokryte żeberkami, które się zgniatają przechodząc przez czoki.
Co do rdzewienia. Uważam, że każdą strzelbę trzeba czyścić po powrocie z łowiska, a szczególnie po strzelaniu. Nie wydaje mi się, żeby Merkel był jakoś bardziej podatny na korozję niz inne strzelby. Wcześniej miałem IŻa 16 więc mam jakieś porównanie. Inna sprawa, że tą strzelbę też czyściłem po polowaniu.
Źródło: knieja.pl/forum/viewtopic.php?t=1496


Temat: Pytanie w sprawie poprawnego nazewnictwa amunicji
" />
">Te rowki są prawie całkowicie spłaszczone pamiętam jak wydłubywałem breneki za gnoja z wału strzelniczego pociski były idealnie gładkie .

Bo u nas z brenek się strzela z broni czokowanej, jak byś miał zerowe czoki takie jakie powinny być dla breneki to nie powinna mieć zbyt dużych spłaszczeń. Standardowo dubeltówki myśliwskie mają czoki o ile pamiętam 1/2 i 3/4 czy jakoś tak. Lufy z czokiem zerowym masz albo w pompkach, albo broni typowo wojskowej albo w takiej gładkolufowej co ma wymienne czoki, ale u nas tak na moje oko ok 80% broni w kraju ma lufy czokowane na stałe. Swoją drogą w Hameryce na broni czokowanej ostrzegają aby nie strzelać ze "slugs", u nas jakoś mało kto się tym przejmuje a o wypadku rozerwania lufy od breneki nie słyszałem...


"> .Ciekawa jest amunicja burząca do strzelb gładkolufowych w zasadzie jest to granat armia USA wykorzystuje coś takiego do neutralizacji IED .

A wiesz może jakie to ma oznaczenie? Bo o HE do 12g to nie słyszałem, a to ciekawa sprawa w sumie.
Źródło: strzelecka.net/viewtopic.php?t=2717


Temat: sajga
" />No dobra Old Cadet...rzutko się przerzuciłem z rzutki na rzutka.
A i z tym "pokryciem" też nie mam problemu, chociaż niby tłumacząc z angielskiego "spread", bardziej by mi pasowało "rozrzut". Niestety, jest to dla mnie smutną koniecznością, że dosyć często nie mam pojęcia, jak powiedzieć, czy też przetłumaczyć jakieś wyrażenie z angielskiego, jakby nie było w moim ojczystym języku. (Języki są jednak żywymi bestiami, a w czasie gdy ja mówiłem tylko jednym językiem, to nie miałem do czynienia z pewnymi tematami, takimi n.p. jak strzelectwo, czy też choćby krawiectwo..... )
Zgadzam się, że skeet jest "krótkodystansowy", ale przynajmniej w warunkach po tej stronie stawu, to skeet jest raczej zajęciem "wyczynowym", czy też "sportowym". Tomek.44 natomiast napisał o "rozrywce", czyli po prostu, tak jak ja wyobrażam sobie to w warunkach polskich, to byłoby to czysto przyjemnościowe strzelanie do rzutków (znów mam dylemat....jaki będzie dopełniacz liczby mnogiej od rzeczownika rzutek, czyli rodzaj męski, bo i "rzutków" mi pasuje, ale też i "rzutek" dobrze się wymawia "na słuch").
Skeet wymaga "refleksu" i dla początkującego jest to raczej dosyć trudna konkurencja. Wyrobienie odpowiedniego habitu w strzelaniu ze strzelby gładkolufowej wymaga na początku bardziej "relaksowych" kondycji.
(Mam tu na myśli, co po angielsku jest nazywane "pointing", w odróżnieniu od "aiming". Jak to by było po polsku, to tego nie wiem i nie chcę teraz kombinować). Dlatego dłuższa lufa jest konieczna dla początkującego.
Nie wiem jak w Polsce, ale przynajmniej tutaj, to lufy 16 calowe (430 mm) są wyłącznie robione z czokiem cylindrycznym. (Jednak są spotykane wyjątki, n.p. Mossberg zaczął produkować lufę 16 calową z wymienialnymi czokami ( ) i reklamują ją jako "survival barrel". Ot, taki chwyt reklamowy).
Na początek, to ja bym proponował jednak lufę dłuższą (22 cale) z czokiem "modyfikowanym" (modified). Jest to chyba optymalna kombinacja, którą ja osobiście lubię używać. Poza dubeltówką, która ma 26 calowe lufy, to nigdy nie lubiłem używać luf dłuższych niż 22 cale.
Ale nie ma to jednak, jak strzelanie z "buckshot" (rozmiar 0), do starej lodówki, czy też TV, właśnie z 16 calowej lufy. Efekty są wręcz filmowe. No, ale w Polsce, to taka zabawa jest raczej (legalnie ) niedostępna.
Źródło: strzelecka.net/viewtopic.php?t=2458


Temat: Broń do polowania bez zezwolenia POLICJI !!!
Witam
wałkowane tyle razy i .........
Proponuję zapoznać się z ostatnim wydaniem Barci Łowieckiej - wydanie specjalne z pażdziernika 2008. Tam prawnik na 4 strony rozpisał wszystkie za i przeciw / których nie ma /
Wpisałem tekst z innej pogawędki i będzie chyba najwłaściwszy.
No cóż Stażysta , są tacy co nie widzieli i uwierzyli i tacy co sami polują i innym nie dadzą - jak za komuny - he he he

.............

Koledzy .Polowanie z broni Cp jest już w Polsce faktem i coraz więcej myśliwych sięga po tego rodzaj broni.
Nie wiem dlaczego co niektórzy z Braci Łowieckiej /nasi koledzy/ pomimo już jasnych i wykładni i przepisów i tak dalej ,ciągle szukają dziury w całym. Jeżeli myśliwy chce tak polować to niech poluje ku chwale naszej prastarej tradycji łowieckiej ,którą podobno się szczycimy. Po co szukać dziury w całym i potwierdzać po raz kolejny ukazywać innym nasze niechlubne spojrzenie na świat - pies ogrodnika . Sam poluję innemu nie dam.
Co do broni Cp to jak już kiedyś opisałem , koledzy, nikt nigdy nie zakazał strzelania i polowania w ten sposób. Sam znam kilku starych myśliwych ,którzy jak patrzą na moją lafoszówkę to wspominają jak po wojnie z tego polowali. Jeden Bardzo sędziwy myśliwy nawet na ostatnich kaczkach zamienił się ze mną na broń , i torbę / bo mam taką ze 200 lat starą,jeszcze z trokami na paszkoty i inne drobne ptaszki/ bo chciał popolować jak dawniej zanim mu UB zabrało w latach 50 kurkóweczkę.
Co do polowania z broni Cp to nigdzie w przepisach nie pisze ,że ma to być broń odtylcowa, czy odprzodowa .Również nie ma zapisu o rodzaju prochu .Czarny czy nitro i inne. Ad Paulo jedynym wyznacznikiem co jest bronią myśliwską / odsyłam do wcześniej wspomnianej Braci łowieckiej - wyd. specjalne/ jest to czy broń jest raz w roku przestrzelana a zwłaszcza czy jej osiągi / tak to nazwijmy by znów mnie ktoś nie łapał za słówka/ jest je energia kinetyczna i inne.
tak więc polować można zarówno i z tej Cp / tak ją nazwijmy/ ładowanej od tylcowo- Sharps / lafoszówki// jak również od przodowo karabiny i dubeltówki.Jeżeli spełniają wymogi stawiane broni przeznaczonej to są myśliwskie / tak nazwijmy/.
Osobiście byłem świadkiem jak jeden myśliwy na polowaniu / 4 tygodnie temu !!/ z odprzodowej strzelby / orginał - jakieś 200 lat/ na jednym pędzeniu strzelił jedną sarnę z jednej lufy, drugą z drugiej i jeszcze zdążył załadować i strzelił 3 co już wprowadziło w zdumienie wszystkich ze zbiorówki. Kolega ten jest w tym sezonie chyba najlepszym strzelce w kole bo ma na swoim rozkładzie już prawie 10 lisów , kilka jenotów, dziczki sarny ....
W kole akurat jest radocha bo robi plan i nikogo to nie dziwi wręcz przeciwnie całe Koło się cieszy.
Co do Lafoszówek to powiem tylko tyle ,że "biją na prawie 80 metrów bo ich przewód lufy jest kuty na stożek " a nie jak nasze nowe luśnie czoki mają na końcach.
A że trochę kopcą . No cóż nie tak dużo na zdjęciu w braci jest zdjęcie i widać ,że chmurka nie jest taka dużą. ale to jej urok .
Ad dalej
Niestety z rewolwerów nie da się polować bo to jest broń krótka, ale idąc dalej jeżeli do rewolweru np / Navy - cp lub inny/ zamontujemy - bo można- kolbę i założymy długą lufę karabinową to wtedy ...- mamy broń długą 6 strzałową . tylko ,że za wyjątkiem "casula" i innych kal 50 chyba nic nie osiągnie / nie chce mi sie sprawdzac w tabelach - żądanej energii na 100 metrach - no chyba ,że na szkodniki i sarny , ale wtedy mamy karabin.
Tyle dywagacji i rozmyślań co by było gdyby Babcia miała wąsy.
Pozdrawiam wszystkich - Darz Bór.
JKl
Źródło: knieja.pl/forum/viewtopic.php?t=2418